O zaskarżeniu wyroku poinformowała w czwartek prokurator Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
“Prokurator uznał orzeczenie o karze za rażąco niskie – ciężar i charakter naruszeń, których dopuścił się oskarżony, wykonując swoje obowiązki, zasługują na surowszą karę niż orzeczona kara 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, i zaskarżył wyrok w tym zakresie” – przekazała prokurator Staros.
Wyrok dla motorniczego
Wyrok w sprawie motorniczego tramwaju zapadł w lutym tego roku. Robert S. został oskarżony o spowodowanie wypadku, w którym zginął czteroletni chłopiec. Mężczyzna przyciął czterolatka drzwiami tramwaju i przeciągnął go wzdłuż torowiska.
Sędzia Katarzyna Wanat skazała Roberta S. na rok i sześć miesięcy więzienia, zakazała mu prowadzenia wszelkich pojazdów na okres czterech lat i nakazała wypłacić zadośćuczynienie dla rodziców chłopca po 100 tysięcy złotych. Sędzia nie miała wątpliwości, że używanie przez motorniczego telefonu w czasie jazdy wpłynęło niekorzystnie na jego pracę.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Tramwaj ciągnął dziecko, czterolatek nie przeżył. Motorniczy skazany
Tragiczny wypadek
Do wypadku doszło w połowie sierpnia 2022 roku na ulicy Jagiellońskiej, przy przystanku Batalionu Platerówek. Uczestniczył w nim tramwaj starego typu 105N, jadący w kierunku pętli na Żeraniu. Czteroletnie dziecko zostało przytrzaśnięte drzwiami, tramwaj ciągnął chłopca wzdłuż torowiska. Czterolatka nie udało się uratować. Był pod opieką babci.
W skierowanym do Sądu Rejonowego Warszawa Praga-Północ akcie oskarżenia motorniczemu zarzucono umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz przepisów instrukcji dla pracowników Tramwajów Warszawskich i nieumyślne spowodowanie wypadku, w wyniku którego śmierć poniósł chłopiec. Proces w tej sprawie rozpoczął się w połowie kwietnia 2024 roku.
Zginął czteroletni chłopiec